Skład Rad budził sprzeciw i opory nie tylko w kołach dworskich

Mieszczanie Warszawy z kolei uważali, że ma ona zbyt szlachecki skład. Istotnie, wśród radców RNN nie było mieszczan, a między zastępcami radców znajdowało się ich tylko siedmiu. Wywołało to rozgoryczenie, szczególnie wśród zasłużonych i wpływowych mieszczan warszawskich. Niezadowolenie to wyraził Jan Kiliński na ostatnim posiedzeniu RZT, kiedy to Zakrzewski przeczytał zarys organizacyjny RNN oraz mianowany przez Kościuszkę skład nowych radców i ich zastępców. Kiliński wówczas „ żądał mieć przełożenie temuż Najwyższemu Naczelnikowi, ażeby obywatele stanu miejskiego do RNN w równej liczbie z obywatelami stanu szlacheckiego domieszczonymi zostali, w którym żądaniu był przez ob. Jędrzeja Kapostasa poparty”. Zakrzewski odpowiedział, że powołanie składu Rady zależało wyłącznie od Kościuszki i bez niego nie można wprowadzać żadnych zmian, oświadczył jednak, że jeżeli są jakieś zastrzeżenia, to zgłaszający je nie ma „ przeciętej drogi udania się z niemi do Najwyższego Naczelnika”.