Różne kwestie z zakresu opieki społeczne

Szpitalnictwa, stanu sanitarnego miasta były zarządzane przez specjalnie powołaną magistraturę zwaną Dyrekcją Policji, która jako władza wykonawcza podlegała Wydziałowi Policji RZT. Zarówno Dyrekcję, jak i Wydział Policji Zakrzewski obsadził ludźmi, do których miał zaufanie. Na czele Dyrekcji stanął stary urzędnik policyjny Wincenty Kozłowski, na inne stanowiska powołał prezydent dawnych urzędników policyjnych z czasów Sejmu Czteroletniego, i to zarówno Komisji Policji, jak i jurysdykcji marszałkowskiej. Ludzie ci, powołam do nowych zadań, zapewniali ciągłość w załatwianiu różnych spraw porządkowych. Przystąpili też od razu do spisywania ludności męskiej Warszawy w wieku od 15 do 50 lat, zdolnej do noszenia broni. Z punktu też przejęli kontrolę nad szpitalami, a dawny intendent szpitalny Wiktor Loga wznowił swoją działalność i zaczął przesyłać Zakrzewskiemu dokładne raporty o stanie szpitalnictwa warszawskiego.